Dziennik Przedsiebiorcy

Publikacja 29.04.2019

KW_TAGS

Jak_nazwać_firmę

Zakładasz własną firmę i zastanawiasz się, jaka nazwa będzie odpowiednia? Podpowiemy ci, na co warto zwrócić uwagę. Jak nazwać firmę, żeby odnieść sukces.

Szekspirowska Julia twierdziła, że róża pod inną nazwą także by pachniała. Czy to założenie sprawdza się w marketingu? Czy warto zawracać sobie głowę nazwami, skoro masz zamiar pokonać konkurencję jakością usług?

Al Ries i Laura Ries, znani specjaliści z dziedziny marketingu, piszą, że dla większości prezesów nazwy nic nie znaczą. Liczy się produkt, cena, obsługa, dystrybucja1. Niestety, musimy przekazać prezesom złe wieści: dopóki nazwa nie jest właściwa, żadne działanie marketingowe nie zapewni sukcesu2.
Jak więc wybrać odpowiednią nazwę dla twojego biznesu?

Po pierwsze, określ, dokąd zmierzasz

Planujesz działać tylko na polskim rynku czy może twoje plany są bardziej mocarstwowe? Oczywiście możesz, jak Scarlett O’Hara, pomyśleć o tym jutro, ale wbrew pozorom to istotna kwestia. Na polskim rynku działają zagraniczne firmy, których nazwy mogą budzić nasze rozbawienie. W zestawieniach zabawnych nazw najczęściej pojawiają się firmy takie jak Osram (niemiecka firma produkująca m.in. żarówki), Pupa (włoska firma z branży kosmetycznej) czy Siku (niemiecka firma zabawkarska). Trudno wymagać, by ktoś planujący działania na rynku większym niż krajowy, sprawdzał nazwy swojej firmy czy marek własnych we wszystkich językach świata, choć w przypadku języków najbliższych sąsiadów byłoby to uzasadnione. Jeśli zakładasz możliwość prowadzenia działalności szerszej niż krajowa, dobrze byłoby sprawdzić, co rozważane przez ciebie nazwy oznaczają w popularnych językach (zwłaszcza po angielsku). Nie zaszkodzi też zajrzeć do słowników naszych europejskich sąsiadów.

Po drugie, zastanów się, jaka jest twoja branża

Roboczo firmy można podzielić na zabawne i poważne.
Niektóre branże mogą sobie pozwolić na większą kreatywność przy nadawaniu nazw, te poważniejsze – jak związane z wódką, samochodami, podatkami czy ubezpieczeniami – muszą być ostrożne. Biuro księgowe „Manko” nie będzie raczej miało wielu klientów. Ale i branże, które mogą sobie pozwolić na więcej luzu, nie powinny przesadzać - do cukierni „Salmonelka” nie ustawi się kolejka gości.

Po trzecie, pomyśl, kto będzie twoim klientem

Każdy twórca, a ty, budując swoją firmę od podstaw, też się do nich zaliczasz, powinien się zastanowić, kogo chce swoją pracą zainteresować. No, chyba, że nie zależy mu na zyskach i chce tworzyć sztukę dla sztuki, wówczas nie musi sobie zawracać głowy takimi drobiazgami jak odbiorca.

Zakładamy jednak, że chciałbyś, by twoja firma przynosiła zyski. Zastanów się, jaki klient byłby dla ciebie idealny – odpowiedź „taki, który płaci” nie jest punktowana. Musisz pomyśleć komu tak naprawdę będzie potrzebny twój towar. Albo kto powinien sądzić, że akurat twoje usługi będą dla niego najlepsze. Przeanalizuj, co przyciąga takie osoby, jak siebie określają, czego potrzebują, a czego im brak. Osoba, której zależy na prestiżu raczej nie będzie się ubierać w sklepie „Tani Armani”.

Takie podejście wydaje się ograniczające (gdzie masz pokazać swoją błyskotliwość i poczucie humoru, jeśli nie w nazwie firmy, którą będziesz prowadził), ale jest skuteczne.

Niewielu ludzi otwiera się na nieznane i chce schodzić z utartych ścieżek. Wie o tym dobrze branża wydawnicza, której zarzuca się, że literaturę obyczajową, tak zwaną „kobiecą”, wydaje zawsze w kiepskich okładkach ze zdjęciem kobiety w pastelowych kolorach.

Jednak miłośniczka takich historii, szukając czegoś nowego do czytania, nie weźmie do ręki niczego z awangardową okładką – przyzwyczajona do pastelowych kobiet na tle okna, uzna, że książka łamiąca okładkowy schemat, nie jest dla niej odpowiednia.

Po czwarte, czy nazwa musi określać branżę?

Odpowiedź na to pytanie nie jest taka prosta. Oczywiście, wzorem Stefana z serialu „Czterdziestolatek”, możesz nazwać firmę StefBud. Każdy Polak od razu skojarzy, że to firma budowlana, którą prowadzi Stefan. Ale czy jest to nazwa dobrze brzmiąca?

Wiem, wiem, dla klienta liczy się jakość usług, ale to sprawdzi, gdy już was wybierze. A jakie są szanse, że ktoś będzie chciał powierzyć projekt, na który najprawdopodobniej zadłużył się w banku na trzydzieści lat, firmie o nazwie StefBud? Chyba nie chcecie tego sprawdzać na własnym przykładzie. Poza tym, takie zabawy słowem okazują się czasem stąpaniem po cienkim lodzie. Jeśli StefBud łączy Stefana i budownictwo, to jak powinna nazywać się firma zajmująca się analizą gazów albo analizą medyczną?

Przy tym punkcie pojawia się jeszcze kwestia profilu działalności. Nawet jeśli ktoś uważa, że takie słowotwórstwo mu się podoba, to da się je zastosować tylko wówczas, gdy macie jedną sprecyzowaną dziedzinę, którą będziecie się zajmować. Niewykonalne jest stworzenie dobrej i łatwiej do wymówienia nazwy łączącej np. przeprowadzki, sprzątanie i koszenie trawników.

Warto także pamiętać, że przy jednoosobowej działalności gospodarczej co prawda można się w niektórych miejscach posługiwać skróconą nazwą firmy, ale na fakturach musi pojawiać się także nasze imię i nazwisko. Warto pomyśleć jak będzie brzmiało takie zestawienie. To trochę jak nadawanie imion dzieciom. Esmeralda Gwóźdź czy Quentin Kiełbasa zwracają uwagę, ale czy w taki sposób, jaki byśmy sobie życzyli dla naszych dzieci (lub naszych firm)?

Po piąte, wyróżnij się

Na pewno kojarzycie te memy z tekstem: w świecie pełnym Kardashianek bądź jak Skłodowska-Curie. Gdyby przetłumaczyć to na potrzeby naszego poradnika, oznaczałoby to: wyróżnij się, ale nie za bardzo. Nie bądź, jak większość, ale staraj się być jak najlepsi.

Jest duża szansa, granicząca z pewnością, że, rejestrując firmę, nie będziesz pierwszy w swojej branży. Poobserwuj więc najlepszych. Czym charakteryzują się nazwy firm z twojej branży, które odniosły największy sukces? Które niosą tak pozytywne skojarzenia, że sam byś skorzystał z ich usług?

Niektórzy ryzykują i nadają swoim firmom bardzo oryginalne nazwy, które jednak nie są odpowiednie dla działalności zagranicznej. Jako przykład można przywołać tu firmę z zabawną nazwą i pięknymi torbami - Słoń Torbalski. Przychodzi mi także na myśl firma produkująca tekstylia i produkty ortopedyczne – Pani Teresa. W natłoku anglojęzycznych nazw Pani Teresa bardzo przyciągała uwagę, a przy tym bardzo dobrze radziła sobie na rynku. Jakiś czas temu Pani Teresa została jednak przejęta przez szwajcarską grupę SIGVARIS. Pytanie jak oni poradzą sobie z tak charakterystyczną polską nazwą.

Po szóste, sprawdź domeny internetowe

Po spełnieniu wcześniejszych warunków dobrze by było jeszcze sprawdzić, czy będziesz mógł bez problemów wykupić domenę internetową przynajmniej kojarzącą się z nazwą twojej firmy. Niby proste, ale paradoksalnie może sprawić najwięcej problemów. Jeśli wszystkie dobrze brzmiące adresy www są zajęte, będziesz musiał zmodyfikować nazwę swojej firmy. Dwie-trzy dekady temu firma nie musiała istnieć w Internecie, teraz to konieczność, ale i świetna okazja, by dotrzeć do odbiorców. Warto ją dobrze wykorzystać.

W związku z zasadami tworzenia adresów stron, dobrze sprawdzą się nazwy niezawierające polskich znaków. Przyznacie, że adres www.los.com raczej niekoniecznie kojarzy się z firmą Łoś.

Po siódme, jeśli nazwa jest zła, zmień ją

Jedyną stałą w biznesie jest zmiana. Trzeba być na bieżąco, śledzić trendy, obserwować konkurencję, znać najnowsze wyniki badań zachowań konsumentów i adaptować się do warunków. Jeśli wydaje ci się, że robisz wszystko świetnie, obserwujesz rynek, wychodzisz naprzeciw potrzebom klientów, a zyski nie rosną i firma się nie rozwija, warto zapytać specjalistów. Nie mówię, że masz wybrać Coraz Lepszą Firmę, choć miło by było. Firmy, takie jak nasza, pracują z przedsiębiorcami, analizują twoją dotychczasową działalność, sprawdzają, gdzie są słabe punkty twojego biznesu i pomagają twojej firmie się rozwinąć.

W czasie takiej analizy może się okazać, że jedną z rzeczy, które cię hamują, jest nazwa twojej firmy. Nie bój się takiej zmiany. Początkowo może to pociągnąć za sobą wydatki (zmiany w urzędzie, nowe pieczątki itd.), ale w ostatecznym rachunku taka zmiana może oznaczać dla twojej firmy zupełnie nowe życie.

1 A. Ries, L. Ries, Upadek reklamy i wzlot public relations, Warszawa 2004, s. 201.
2 A. Ries, L. Ries, Upadek reklamy i wzlot public relations, Warszawa 2004, s. 195.

 
Elżbieta Zdanowska
http://czytambomusze.pl/o-mnie/

 

Dołącz do dyskusji

FacebookGoogle Bookmarks

Czytaj również

Zmiany w normie ISO 9001

Zarządzanie organizacją w oparciu o jakość jest standardem na całym świecie. Do tej pory już ponad milion firm, instytucji, fundacji oraz innego rodzaju...

Podesty sceniczne

O czym warto pamiętać przy wyborze podestów scenicznych?

Podesty sceniczne pozwalają na zagospodarowanie przestrzeni podczas wszelkiego rodzaju wydarzeń. Dają możliwość stworzenia wielopoziomowych konstrukcji...

Eden-woda-dla-firmy

Dostawa wody do firmy – jakie rozwiązania wybrać?

64% firm w Polsce korzysta tylko z jednego rozwiązania dostarczającego wodę pitną pracownikom – wynika z badania Eden.pl (2017 r.). Czy jeden sposób...

Wirtualne biuro

Dodatkowe przychody w firmie dzięki pakietowaniu usług

Wypracowanie dochód z działalności wiąże się z dwoma oczywistymi zadaniami jakie ma przed sobą przedsiębiorca: pozyskanie nowych klientów i utrzymanie...

Sezonowosc

Jak wygrać z sezonowością?

Sezonowość jest najczęściej zjawiskiem zewnętrznym, na które nie masz żadnego wpływu. Natomiast możesz się do niej w pełni przygotować.

Przegląd najczęstszych błędów popełnianych na stronach www

82 proc. polskich stron www zawiera elementy zniechęcające do konwersji, 19,7 proc. – treści egoistyczne, wykazujące nadmierne skupienie na firmie, 31...

Wpis do CEIDG – zakładanie działalności gospodarczej [Poradnik]

Centralnej Ewidencji i Informacji Działalności Gospodarczej CEIDG – odpowiadamy na najczęściej zadawane pytania czytelników.

Strategia-dystrybucji-leadsmansion

Strategia dystrybucji treści dla portalu informacyjnego. Jakimi...

Z prowadzeniem portalu informacyjnego wiąże się dość ważna rola – dostarczanie użytkownikom wiadomości na temat szybko zmieniającej się rzeczywistości...