Dziennik Przedsiebiorcy

Publikacja 15.01.2015

KW_TAGS

Co to znaczy Freelancing

Freelancing od jakiegoś czasu nie jest już słowem-zagadką. Wszedł na rynek pracy z pełnym impetem, zagrzał sobie tam miejsce i wygląda na to, że nie ma zamiaru nigdzie się stamtąd ruszać. O jego popularności może świadczyć choćby ogromna ilość mitów, która stworzyła wokół freelancingu swoisty kokon. I być może ta forma zatrudnienia jest jeszcze quasi larwą ukrywającą się w kokonie, bo nie przerosła jeszcze tradycyjnego etatu, ale przecież każdy kokon zapowiada narodziny pięknego motyla. Zatem kto wie, może freelancing kiedyś przewyższy swoją sławą królujący na rynku pracy etat.

Zanim to jednak nastąpi ludziom potrzebna jest pewna świadomość – czym właściwie jest ten freelancing i dlaczego warto zostać freelancerem. Otóż wiele osób hamuje właśnie brak tej świadomości – „ciekawy jest ten cały freelancing, ale nie wiem, jak go ugryźć”. Inni z kolei boją się podjąć wyzwanie, bo właściwie nie wiedzą, co zrobić, żeby stać się freelancerem. Oczywiście istnieje kilka uwarunkowań, które należy spełnić, jednak, żeby stać się freelancerem, trzeba przede wszystkim urodzić się nim.

Freelancer? A kto to taki?

Najprościej rzecz ujmując – freelancerem jest każda osoba nieposiadająca sławetnego etatu, zatem wykonująca jakieś zadanie na podstawie innej umowy niż umowa o pracę. Często taki „wolny strzelec” – bo tak również nazywa się freelancerów – specjalizuje się w danej dziedzinie.

Rozwój freelancingu nastąpił w momencie upowszechnienia Internetu, bo to najskuteczniejszy środek komunikacji każdego freelancera – tu szukają klientów i zleceń, tu z nimi się kontaktują.

Obecnie możemy spotkać freelancerów właściwie w każdej dziedzinie, ale najwięcej ich jest w branży IT, dziennikarstwie, fotografii, PR, copywritingu, tłumaczeniach, grafice itp.
Freelancingiem, upraszczając sprawę, można nazwać proces zaczynający się od szukania klienta, poprzez otrzymanie zlecenia, wykonanie go i aż do uzyskania wynagrodzenia za dobrze wykonane zadanie.

[ ! ] CIEKAWOSTKA: pierwszy raz określenia freelancer użył Walter Scott w swej książce pt. „Ivanhoe” do opisania średniowiecznego najemnego wojownika. Free to nic innego jak przymiotnik „wolny”, natomiast lancer pochodziło od lancy czyli rodzaju broni.

Zanim zostaniesz freelancerem

Zanim zdecydujesz się na porzucenie etatu i przejście na freelancing powinieneś poznać kilka sekretów czyli to, z czego zdają sobie sprawę tylko „starzy wyjadacze”, a jak wiadomo – początki bywają trudne. Jesteś freelancerem czyli swoim własnym szefem – to ogromna zaleta freelancingu. Nikt nie tkwi nad Tobą i nie mówi Ci, jak masz wykonywać swoją pracę, nikt nie wciska Ci swoich złotych uwag i w zasadzie nikt niczego od Ciebie nie wymaga, poza oczywiście wykonaniem zlecenia. Ponadto możesz przebierać w klientach i wybierać sobie tylko takie zlecenia, które przypadną Ci akurat do gustu. Tak wygląda teoria. Niestety praktyka często nie pokrywa się z nią.

I

Jeśli dopiero zaczynasz swoją przygodę z freelancingiem, to niestety nie możesz sobie pozwolić na dowolność w doborze klientów, bo zleceń jest mało i nie możesz w nich przebierać. Poza tym nie masz jeszcze stałych klientów i nikt w zasadzie o Tobie słyszał, więc musisz w jakiś sposób uświadomić rynek o swoim istnieniu, a najlepiej to zrobić właśnie dzięki zadowolonym klientom, którzy będą Cię polecać swoim znajomym.

II

Jak już zdobędziesz tego wymodlonego klienta, musisz go słuchać, bo „klient zawsze ma rację”. Oni przecież wiedzę najlepiej, jak wykonać zadanie i na nic zdadzą się tłumaczenia, że Ty tu jesteś specjalistą i to Ty znasz się na rzeczy – oni Cię zatrudniają, oni Ci płacą i oni mają rację, koniec kropka. Oczywiście możesz zrezygnować z „trudnego klienta”, ale nie masz pewności, czy szybko znajdziesz następnego. Dlatego musisz „cierpieć” w milczeniu, chyba że klient ewidentnie się myli i jego poprawki mogą zaszkodzić Tobie i Twojemu projektowi.

III

I po trzecie – owszem jesteś swoim szefem, a nawet, jak ładnie większość pisze – „sterem, żaglem i okrętem”. Ale już mało kto dodaje, że jesteś także księgowym, handlowcem, PR-owcem, marketingowcem, copywriterem, sprzątaczką i kucharzem. Freelancer to zawód dla wielofunkcyjnych ludzi. Praca w domu generuje więcej wolnego czasu – jak wiadomo – „nie od razu Rzym zbudowano”, prawda jest taka, że na początku musisz bardziej przyłożyć się do pracy, często niestety kosztem wolnego czasu. Ale z czasem narzucisz sobie pewien rygor (np. dziennikarz ustala sobie wewnętrzny grafik – w tygodniu pisze codziennie po 3 teksty, a w weekend 2, z czasem osiąga płynność finansową i w weekendy wyznacza sobie wolne), który zadecyduje o Twoim wolnym czasie. Tak naprawdę wolny czas zależy od samozaparcia, odpowiedniej motywacji i przede wszystkim dyscypliny, ale również uzależniony jest od tego, ile chcesz zarobić. Więcej pieniędzy wiąże się z większą ilością zleceń, a więcej zleceń wpływa pejoratywnie na czas wolny.

Ponadto wielu początkującym freelancerom praca w domu wydaje się zbawieniem na miarę kaszy manny lecącej z nieba. Problem w tym, że każdy medal ma dwie strony. Bo z jednej strony możesz wstawać, o której chcesz i pracować, ile tylko dusza zapragnie, ale z drugiej strony nierozgraniczenie życia prywatnego od zawodowego z czasem staje się gwoździem w trumnę wolnego czasu. Co więcej, brak zmian w otoczeniu doprowadza czasem do osłabienia motywacji, samotności, a nawet depresji.

Ale nie ma tego złego, co by na dobre nie wyszło. Obecnie freelancerzy chętnie korzystają z biur coworkingowych – czyli wynajmują biurka na określony czas, dzięki czemu przebywają z innymi freelancerami, u których mogą zasięgnąć obiektywnej opinii na temat wykonywanego projektu. Zarobisz dużo więcej niż na etacie – to tylko częściowa prawda, bo zarobisz tyle, na ile Twoje siły Ci pozwolą. Człowiek nie jest maszyną i musi odpoczywać, dlatego też jego zdolności przerobowe są ograniczone. Jak będziesz ustalać wewnętrzny grafik, pamiętaj o uwzględnieniu w nim czasu potrzebnego na jedzenie, picie, potrzeby fizjologiczne, utrzymanie higieny osobistej oraz spanie – bez nich ani rusz. Ponadto miej na uwadze wypadki losowe, bo takie niestety także się zdarzają.

Komentarze  

Boyd
@ Boyd 09.05.2019 13:44
Cześć wielkie dzięki za wpis dla nas !

Here is my blog post :: Anka: http://akademiaprzedszkolaka.wloclawek.pl/

Dołącz do dyskusji

FacebookGoogle Bookmarks

Czytaj również

Jak wprowadzić Kaizen w życie? - wykorzystujemy potencjał filozofii

Praktycznych metod pozwalających wykorzystać potencjał filozofii Kaizen do poprawy sytuacji Waszych firm jest sporo

Reklama natywna

Reklama natywna – czym jest, albo czym być powinna

Reklama natywna (ang. native advertising) – rodzaj reklamy, która stanowi integralną część treści medialnej. Jest maksymalnie zaadaptowana do stylistyki...

Telefon SM - digital marketing

Digital marketing 2019 – gdzie jest klient?

Jak skutecznie dotrzeć do klientów, nie tracąc setek tysięcy na reklamę. Na co warto postawić w roku 2019. Internet się zmienił Jeszcze kilka lat temu...

Mała firma planuje strategicznie - zainwestuj w swój sukces!

Żeby wprowadzić firmę na wyższy poziom należy oderwać się od operacyjnej działalności i skupić się na strategicznym myśleniu nad przyszłością firmy

Idealny grafik

Czy da się stworzyć grafik optymalny, który zadowoli kierownictwo i...

Nawet więcej niż 10 godzin pracy w tygodniu jest marnowana przez Polaków na czynności niezwiązane z życiem zawodowym.

Zmiany w normie ISO 9001

Zarządzanie organizacją w oparciu o jakość jest standardem na całym świecie. Do tej pory już ponad milion firm, instytucji, fundacji oraz innego rodzaju...

Gary Vaynerchuk. Biznesu ucz się od najlepszych

Pierwszy raz Gary’ego usłyszałam dekadę temu i od razu mi przypadł do gustu. Był niepokorny, zabawny i mówił wprost, że aby rozwinąć biznes trzeba ostro...

Przesyłki kurierskie międzynarodowe - jak je wysyłać?

Prowadząc sprzedaż w Internecie warto wziąć pod uwagę dotarcie z ofertą nie tylko do klientów w Polsce, ale także za granicą.